Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja


Załóż nowe konto

LUB
Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Pradziejowa masakra w Syrii

Szczątki ponad 80 osób - prawdopodobnie świadectwo pradziejowej masakry - odkryli archeolodzy w Tell Madżnuna w północno- wschodniej Syrii. Według naukowców może to być najstarsze znane miejsce masowej zagłady - sprzed prawie 6 tys. lat. Członkiem ekspedycji badawczej jest polski bioarcheolog, dr Arkadiusz Sołtysiak z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.

"Stanowisko zostało odkryte podczas przypadkowych robót ziemnych. Okazało się, że pod wielką hałdą śmieci spoczywa wyraźna warstwa z dużą ilością kości ludzkich. Odkryta nieregularna jama ma długość co najmniej 20 metrów" - opowiada dr Sołtysiak.
Naukowcy zobaczyli wielkie skupisko, głównie kości długich oraz czaszek. Co ciekawe, ewidentnie brakuje kości stóp i rąk, a w wielu wypadkach widać ślady zębów zwierząt padlinożernych. Według dr Sołtysiaka może to oznaczać, że ciała zostały przeniesione do jamy w kilka tygodni lub nawet miesięcy po śmierci. "Trudno także odkrytą jamę nazwać grobem: są to przemieszane kości i fragmenty szkieletów, wrzucane bez większej troski i następnie zasypane śmieciami" - dodaje.

Ciekawe jest to, że wśród pochowanych najwięcej jest osób młodych - mężczyzn i kobiet, za to brakuje dzieci. Kolejną zagadką są liczne fragmenty naczyń i kości bydła, które mogą świadczyć o tym, że ktokolwiek pochował tych ludzi, celebrował później ten moment w czasie wielkiej uczty.

Międzynarodowa ekipa archeologów stanęła w obliczu wielkiej zagadki. Co wydarzyło się 6 tysięcy lat temu w Tell Madżnuna? "Nasze stanowisko leży kilkaset metrów na północ od słynnego Tell Brak (jedno z najstarszych miast świata). W tym samym okresie, z którego pochodzi jama ze szczątkami, Tell Brak zostało przynajmniej częściowo spalone" - zaznacza dr Sołtysiak. Jeśli połączy się obydwie obserwacje - spalenie miasta oraz masakrę - powstaje pytanie, czy w jamie pochowano napastników, czy też obrońców. "Na razie najbardziej prawdopodobna wydaje nam się masakra miejscowej ludności" - mówi antropolog.

"Mało prawdopodobne, że napastnicy przyszli z dziećmi i kobietami, żeby zdobywać miasto. Mogli to być mieszkańcy Tell Brak, ale na razie to tylko spekulacja, będziemy próbowali tę hipotezę zweryfikować" - dodaje.

Archeolog odrzuca także inne przyczyny śmierci ludzi z Tell Madżnuna. "Epidemia jest raczej mało prawdopodobna, bo w takim wypadku ciała są jak najszybciej grzebane. Wykluczamy także przeniesienie wcześniejszego cmentarza - ślady zębów zwierząt wskazują na to, że ciała przez jakiś czas były na powierzchni i zostały wrzucone do jamy w stanie posuniętego rozkładu" - twierdzi dr Sołtysiak.

Tymczasem naukowcy nadal próbują rozwikłać tajemnicę Tell Madżnuna.

Aneta Kmita :: 2008-04-08

Brak komentarzyDodaj komentarz

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

Historia

Inne

Copyright © 2006-2016 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.