Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja


Załóż nowe konto

LUB
Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Anaksymander

2009-08-02 | Autor: Dorota Karolina Witomska


Anaksymander - (ur. brak, zm. brak) jeden z pierwszych reprezentantów filozoficznej szkoły jońskiej, uczeń Talesa.


Anaksymander, syn Praksiadesa z Miletu, był krewnym, uczniem i następcą Talesa. Apollodor podaje w swej Kronice, że w drugim roku 58 Olimpiady (547/546 p.n.e.) Anaksymander miał 64 lata i że wkrótce potem umarł. Żył więc w latach 610-545 p.n.e. Napisał pierwszą filozoficzną książkę grecką - "O przyrodzie" - ale nie było to jedyne jego dzieło. Suidas podaje kilka innych tytułów: "Obwód Ziemi", "O gwiazdach stałych", "Mapa niebios" oraz inne dzieła. Dzieło Anaksymandra "O przyrodzie" miał w swym ręku chronolog Apollodor, a znajdowało się zapewne także w bibliotece Liceum w Atenach za życia Arystotelesa i Teofrasta. Trzeba zaznaczyć, że przed Arystotelesem nie spotyka się imion ani Anaksymandra, ani Anaksymenesa. Platon, który cytuje zdanie Talesa, że "wszystko jest pełne bogów", nie wymienia nigdzie obu tych Milezyjczyków, ani nie odwołuje się do ich dzieł. Możliwe, że dopiero Arystotelesowi, zainteresowanemu historią filozofii, udało się odnaleźć odpisy dzieł, które już wcześniej musiały zaginąć.

Anaksymander był nie tylko filozofem, ale także geografem i astronomem. Skonstruował model nieba, o którym nie mamy jednak bliższych wiadomości. U Cycerona czytamy, że pierwszy model nieba skonstruował Tales (eam Thalete Milesio primum esse tornatam). Pliniusz twierdzi, że Anaksymander odkrył pochylenie Zodiaku (obliquitatem eius [Zodiaci] intellexisse). Podobnie jak Tales, Anaksymander miał również wynaleźć czy wprowadzić zegar słoneczny, który wskazywał zrównania i przesilenia dnia z nocą. Zegar ten umieszczony został w Sparcie, z którą Anaksymander związany był historią opowiedzianą przez Cycerona w traktacie "O wróżbiarstwie": "(...)ocalił mianowicie życie wielu Spartanom, ostrzegając ich przed trzęsieniem ziemi i nakłaniając do spędzania nocy pod gołym niebem. (...)". Cyceron nie dopatruje się w tym wróżby, lecz biegłości i doświadczenia podobnego do przewidywań lekarzy, sterników i rolników; nazywa przy tym Anaksymandra "fizykiem".

Jak przystało na geografa, Anaksymander zdradzał zamiłowanie do podróży. Elian podaje, że stał on na czele ekspedycji, która miała założyć jedną z licznych kolonii milezyjskich na wybrzeżu Morza Czarnego.

Arche-apeiron

Swoje poglądy filozoficzne wyłożył Anaksymander, pierwszy wśród Greków pisarz filozoficzny (Tales nie spisywał swych myśli, ale głosił je ustnie), w dziele "O przyrodzie" ("Peri fyseos"), które już w czasach Apollodora (II w. p.n.e) było rzadkością; znano je przeważnie z cytatów i streszczeń. To tłumaczy sprzeczności w relacjach starożytnych o tym pierwszym dziele filozoficznym.

Anaksymander był pierwszym myślicielem, który wprowadził do słownika filozoficznego termin arche (łac. principium) w znaczeniu "początek", "zasada" - termin techniczny o dużym znaczeniu w filozofii greckiej. Chcąc zastąpić hipotezę swego poprzednika, Talesa, lepszą, argumentował, że żadna substancja znana nam z doświadczenia nie może być początkiem i zasadą wszechrzeczy, bo każda powstaje, zmienia się i ginie, a zatem żadnej nie można nazwać pierwotną. Rozglądając się po świecie, nigdzie nie znajdziemy takiej substancji, która by odpowiadała warunkom arche. Pierwotna substancja musi być nieskończona, bo z niej powstaje nieskończona rozmaitość rzeczy. I nie może być podobna do tych rzeczy, bo ma zawierać wszystkie, a nie być żadną z nich; nie będzie więc ani tworzywem stałym, ani płynnym, ani lotnym, ani ciepłym, ani zimnym; nie będzie przeto ani wodą, ani powietrzem. Musi być czymś, co nie posiada żadnych własności spośród tych, jakie przypisujemy przedmiotom otaczającego nas świata. Nie potrafimy w niej dostrzec żadnej własności, a więc będzie czymś nie określonym czasowo i przestrzennie, i jakościowo, będzie zatem jakimś apeiron - substancją nie określoną pod żadnym względem. Jest poza czasem i poza przestrzenią. Jest pierwotna, wszystko obejmuje i wszystkim rządzi. Jest niestworzona i niezniszczalna, nieśmiertelna, niewidzialna i nie starzejąca się (aidion kai agero). Z niej wszystko powstaje i do niej wraca. Ze wszystkich rzeczy arche nie może mieć swej arche, a co nie ma arche, czyli jest bez początku, nieskończone, jest tym samym apeiron (a - negacja, peras - kres, granica).

Apeiron jest substancją nieskończoną w sensie ilościowym, gdyż tego wymaga wieczne powstawanie; nie ma przerwy w powstawaniu. Jest niewyczerpalnym rezerwuarem i dlatego nieskończonym. "Nieskończona ciągłość powstawania nie wymaga bynajmniej - twierdzi Arystoteles - ciała postrzegalnego zmysłami, które by było nieskończone aktualnie. Wszak ginięcie czegoś może być równocześnie powstawaniem czegoś innego, przy czym całość zostaje ograniczona.". Myśl Arystotelesa jest jasna. Proces powstawania i ginięcia jest kolisty. Ginięcie nie oznacza bynajmniej procesu unicestwienia, lecz przechodzenie w inną formę materii. Ów proces kolisty, nazwany przez Anaksymandra "niesprawiedliwością" i "zadośćuczynieniem", stanowi główny punkt jego teorii: "To, co jest początkiem istniejących rzeczy, to z konieczności stanie się ich zgubą. Ponoszą bowiem karę sprawiedliwą za niesprawiedliwość swoją w porządku czasu."

To dziwnie brzmiące zdanie ma bogatą literaturę. Wielu znawców filozofii przedsokratejskiej próbowało na różne sposoby zinterpretować myśl Anaksymandra i odczytać prawdziwy sens jego tajemniczej wypowiedzi. Wnikliwy badacz myśli greckiej, Werner Jaeger, napisał na ten temat następujące uwagi: "Od czasu Nietzschego i Erwina Rhodego wiele napisano o tym zdaniu i wiele przypisywano mu mistycznych znaczeń. Samo istnienie rzeczy, ich ujednostkowienie, miało być grzechem, niewiernością wobec wiecznej praprzyczyny i za tę niewierność stworzenia musiały ponieść karę. Odkąd jednak ustalono poprawny tekst (przez dodanie brakującego w starych wydaniach wyrazu allelois), powinno się już było wyjaśnić, że idzie tu o coś zupełnie innego, o wyrównanie skutków zachłanności (pleonexia) wśród rzeczy. Nieistnienie samo jest winą (byłoby to zresztą zupełnie niegreckie wyobrażenie), lecz Anaksymander wyobraża sobie konkretnie, że >>rzeczy>Zeusa>pochodzącą od bogów odpłatą miar>wymierzenie kary


To jest tylko wstępna biografia, wymaga uzupełnienia!
Podziel się!
        
Brak komentarzyDodaj komentarz

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

Historia

Inne

Copyright © 2006-2016 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.