Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja


Załóż nowe konto

LUB
Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Cyncynat

2010-12-12 | Autor: Piotr Radziejewski


Cyncynat - (ur. brak, zm. brak) rzymski dowódca i polityk, obwołany przez senat dyktatorem na czas wojny z ludem Ekwów.


Lucius Quincius Cincinnatus, rzymski dowódca i polityk. Żył w V w. p.n.e. Był symbolem rzymskiego umiłowania prostoty, nieprzywiązywania wagi do bogactwa i zaszczytów. Istnienie tej postaci jest potwierdzone, ale prawdę o Cyncynacie zaciera ludowa tradycja, w której był jednym z ulubionych bohaterów legend

Lucjusz Kwinkcjusz zwany Cincinnatus, czyli Kędzierzawy, pełnił urząd konsula w roku 460 p.n.e. Mimo patrycjuszowskiego pochodzenia był bardzo skromny. Nie dbał o bogactwa i miał tylko cztery morgi ziemi niedaleko Rzymu. Szacunek ludu i zdumienie innych arystokratów budził własnoręcznie uprawiając swoje pole.

Na obrazie z XIX wieku Cyncynat opuszcza swoją posiadłość w celu objęcia dyktatury.

Najważniejszy epizod w życiu Cyncynata, opisany przez Liwiusza, miał miejsce w 458 r. p.n.e. Nastąpił wtedy najazd Sabinów, a Ekwowie zerwali przymierze z Rzymem. Na wojnę wyruszyły armie konsulów - Gajusza Naucjusza i Lucjusza Minucjusza. Podczas gdy Naucjusz pustoszył ziemie Sabinów, jego kolega miał wielkie kłopoty. Założył obóz na terenach Ekwów, nie kwapił się jednak do dalszych działań. Ekwowie zaatakowali, a nie mogąc zdobyć obozu, otoczyli go. Kilku posłańcom udało się przemknąć do Rzymu. Wieści o tym, że cała armia konsularna jest w potrzasku wywołały panikę. Postanowiono mianować dyktatora, a wybór padł na Cyncynata.

Posłowie senatu zastali go orzącego pole. Poprosili, aby ubrał togę, a gdy wrócił w uroczystym stroju, powitali go jako dyktatora. Następnego dnia Cyncynat przybył do Rzymu i nakazał stawienie się na Polu Marsowym wszystkim mężczyznom zdolnym do walki. Każdy oprócz broni i zapasu żywności miał zabrać ze sobą 12 drewnianych pali. Dziwny rozkaz wykonano i obładowana drągami armia ruszyła na odsiecz Minucjuszowi.

Na miejsce przybyto nocą. Dyktator kazał żołnierzom sypać szańce i wzmacniać je owymi palami oraz głośno krzyczeć. Ekwowie zorientowali się, że przybyła druga rzymska armia, ale nie byli w stanie przeszkodzić jej we wznoszeniu umocnień, bo ludzie Minucjusza, słysząc rzymskie okrzyki bojowe, ruszyli na nich z drugiej strony. Kiedy tylko ukończono wał, dyktator wydał rozkaz do ataku. Teraz to Ekwowie byli w pułapce, zaatakowani z dwóch stron, z drogą odwrotu zagrodzoną przez szańce Cyncynata. O świcie poddali się. Musieli wydać swojego wodza Grakchusa Kleliusza, oddać broń i przejść pod jarzmem (dwie włócznie wbite w ziemię i trzecia przywiązana do nich poziomo, przejście pd nimi było upokarzające, bo wymagało niskiego pochylenia głowy). Cyncynat za narażenie armii zdegradował Minucjusza do rangi legata (dowódcy legionu). Po odbyciu triumfu w Rzymie sam złożył dyktaturę, pełniąc funkcję jedynego wodza republiki tylko 16 dni (zgodnie z prawem mógł to robić 6 miesięcy). Jego zasługi spowodowały, że w tym samym roku (458 p.n.e.) został konsulem. W 439 r. p.n.e. ponownie został dyktatorem podczas niepokojów wśród plebejuszy.

Właściwie nic więcej nie wiemy o Lucjuszu Kwinkcjuszu. Jego dwa konsulaty, dyktatura i zwycięstwo nad Ekwami są faktami, ale już przebieg bitwy przekazany przez Liwiusza jest bardzo wątpliwy (budowa wałów, aby uniemożliwić wrogom ucieczkę nie jest zbyt praktycznym rozwiązaniem). Cyncynat z pewnością był człowiekiem wybitnym i jednicześnie skromnym, ale nie wiadomo, czy opowieść "od pługa do dyktatury" nie jest ubrawiony podaniem ludowym.

Na koniec ciekawostka. W czasie wojny o niepodległość USA powstał związek amerykańskich oficerów, zwany Towarzystwem Cyncynatów. Należał do niego również Tadeusz Kościuszko, za swą działalność odznaczony Orderem Cyncynata. Od tego związku wzięło też nazwę miasto Cincinnati w stanie Ohio (pomnik na załączonym tu zdjęciu ukazujący go oddającego fasces, symbol władzy i wracającego do pługa znajduje się właśnie tam). Ciekawe co niedbający o zaszczyty Rzymianin powiedziałby na organizację, medal i miasto swego imienia...

Etykiety:
Rzym dyktator rzymski Rzymski dowódca




Podziel się!
        
1 celny komentarzDodaj komentarz
Redaktor


Dodano: 2011-01-01
Cnotliwy Cyncynat (Tytus Liwiusz, Dzieje od założenia miasta Rzymu, przeł. W. Strzelecki, Wrocław, str. 135-140).

"Za zgodą powszechną dyktatorem został mianowany Lucjusz Kwinkcjusz Cyncynnatus. [...] Otóż jedyna nadzieja panowania narodu rzymskiego, Lucjusz Kwinkcjusz, uprawiał [...] cztery morgi ziemi, dzisiaj zwane Łąkami Kwinkcjusza. Tam go zastali posłowie, jak wsprty na łopacie kopał rów czy też orał. [...] Po wzajemnej wymianie pozdrowień prosili go, żeby ku szczęściu własnemu i rzeczy pospolitej [republiki] włożył togę i wysłuchał poleceń senatu. [...] Otarłszy się z kurzu i potu, wyszedł ubrany w togę [...] [symbol przyjęcia urzędu dyktatora].
Na drugi dzień przed świtem dyktator przybył na Forum i mianował dowódcą jazdy Lucjusza Tarkwiniusza z rodu patrycjuszowskiego [...]. Wojsko tak zorganizował, że było gotowe i do pochodu, i do bitwy, gdyby zaszła potrzeba, i sam dyktator prowadził legiony, a dowódca jazdy swoich jeźdźców. [...] O północy doszli do góry Algidus i gdy spostrzegli, że nieprzyjaciel już blisko, zatrzymali się.
[...] Zagrożeni z dwóch stron Ekwowie od walki przeszli do próśb i zaczęli błagać to dyktatora, to konsula, żeby nie szukali zwycięstwa w ich zgubie, lecz pozwolili im odejść bez broni. [...] "Nie pragnę krwi Ekwów"

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

Historia

Inne

Copyright © 2006-2016 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.