Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja


Załóż nowe konto

LUB
Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Filip IV Piękny

2013-11-06 | Autor: Rysiek Hałas


Filip IV Piękny - (ur. 1268 r. n.e., zm. 29 listopada 1314 r. n.e.) król Francji z dynastii Kapetyngów, panował w latach 1285-1314, po raz pierwszy zwołał Stany Generalne, znany również z zagarnięcia majątku Templariuszy.
Żył 46 lat
Ciekawostka
prawdopodobnie poprzez aresztowanie Templariuszy w piątek 13-stego - 10 października 1307 roku, zaczęto uważać ten dzień za szczególnie pechowy.


Filip IV piękny był władcą dość... niefrasobliwym. Wbrew ówczesnym zwyczajom, nie wahał się intrygować, oszukiwać i wyzyskiwać wszelkie okazje, aby wzmocnić swoją władzę. Jakie były tego wyniki, cóż raczej nienajlepsze. Francja uwikłała się w liczne konflikty z sąsiadami, zwłaszcza z Plantagenetami, a gospodarka francuska podupadła. Powszechnie obawiano się jego gniewu, a i w codziennym obyciu wydawał się być kimś wyniosłym, jakby nie z tego świata. Trochę przypominał egipskich faraonów, którzy nie mieli w zwyczaju zwracać się bezpośrednio do swoich poddanych, zupełnie jakby przez to miał ucierpieć jego królewski prestiż. Podobno król Filip nigdy nie przemawiał osobiście, tylko zawsze przez wyznaczonego urzędnika. Ofiarą jego gniewu padli Żydzi, kupcy italscy, papież oraz potężny dotychczas Zakon Templariuszy.

Filip IV urodził się w 1268 roku jako syn Filipa III. Na tron francuski wstąpił po śmierci ojca w 1285 roku. Sytuacja Francji była wówczas dość skomplikowana. Na południu toczyła się wojna z Aragonią, a we Francji trwała zakulisowa walka Kapetyngów z Plantagenetami. Pomimo tego, Filip zdecydował się uwikłać w bezpośrednią wojnę z Anglikami o księstwo Gujenny, znajdujące się pod władzą Anglików. Opierając się na prawie łacińskim, Filip IV wymusił na królu angielskim Edwardzie złożenie hołdu lennego, a gdy ten odmówił, powołał sąd lenny, który uznał konfiskatę wszystkich posiadłości Plantagenetów we Francji. Następnie Francuzi przystąpili do blokady morskiej Anglii. Jednak krok ten stał się przyczyną buntu mieszkańców Flandrii, którzy byli uzależnieni od produktów napływających z Anglii (owczej wełna), które stanowiły podstawę gospodarki Flandrii.

Rycina przedstawiająca Edwarda I, króla Anglii, składającego hołd lenny królowi Francji, Filipowi IV Pięknemu.

Edward I wkrótce wylądował w Gujennie, ale wobec wybuchu powstania w Szkocji pod wodzą Williama Wallace'a, nie był w stanie podjąć żadnych konkretnych działań militarnych. Wobec tego Filip IV mógł spokojnie rozprawić się ze zbuntowanymi Flandryjczykami. W wyniku sukcesów Francuzów, król angielski zmuszony był do zawarcia rozejmu. W 1299 roku podpisano pokój - Edward odzyskał Gujennę, z której złożył hołd lenny królowi Francji. Filip przystąpił następnie do decydującej rozprawy z buntownikami flandryjskimi. Szybko pojmano zbuntowanego hrabiego Guy'a de Dampierre'a, a Flandria została włączona do Francji. Niestety Filip IV, który potrzebował wielkich ilości pieniędzy, nieustannie nakładając na mieszkańców Flandrii kolejne podatki, doprowadził do wybuchu kolejnego powstania w tej "dzielnicy". Na czele powstania stanął wnuk hrabiego Guy'a, Wilhelm, który zadał wojskom francuskim dotkliwą klęskę pod Courtrai.

Wojna trwała do 1304 roku. W wyniku pokoju, hrabia Flandrii uznał się lennikiem francuskim, a król Francji zatrzymał kilka nadgranicznych twierdz i miast flandryjskich. Bezsensowna wojna znacznie nadwątliła finanse skarbu państwa, wobec czego Filip IV zdecydował się na psucie monety (obniżenie zawartości kruszców w monetach) oraz zaciąganie pożyczek, wszędzie, gdzie to tylko możliwe. W ten sposób dodatkowo wzmocnił chaos gospodarczy w kraju. Gdy okazało się, że władca francuski nigdzie nie może już otrzymać kredytu, w 1291 roku wygnano z Francji kupców lombardzkich, którym skonfiskowano mienie, a w 1306 roku to samo uczyniono względem Żydów francuskich. Filip IV "powołał" w 1302 roku Stany Generalne, w których znajdowali się przedstawiciele kleru, szlachty i mieszczaństwa. Ich zadaniem było wypowiadanie się w sprawach finansowych i sporach politycznych, oczywiście zgodnie z zamysłami króla.

W tym czasie trwał spór Filipa IV z papieżem Bonifacym VIII . Przyczyną konfliktu była dziesięcina, która miała być przeznaczona na sfinansowanie kolejnej krucjaty. Jednak zgromadzone przez francuski kler pieniądze, nie zostały przeznaczone na ten "zbożny" cel - Filip IV zatrzymał je bowiem dla siebie (przeznaczono je na wojnę we Flandrii), co nie spodobało się namiestnikowi świętego Piotra. Co więcej, król zgłosił się po pieniądze jeszcze raz! Rozgniewany papież zaczął odgrażać się, że strąci Filipa z tronu. Przebiegły monarcha w rewanżu zaczął rozgłaszać plotki o domniemanej nienawiści papieża wobec Francuzów, zyskując poparcie swoich rodaków. Poparty przez Stany Generalne, król postanowił pojmać krnąbrnego Bonifacego VIII. Na czele oddziału udającego się po papieża, stanął minister Guillaume de Nogaret, najbardziej zaufany współpracownik króla Francji. Wsparty przez rzymski ród Colonnów, zdołał on pojmać Bonifacego w Anagni, przy czym podobno osobiście spoliczkował papieża! Wprawdzie już po dwóch dniach Bonifacego uwolniono, lecz papież wkrótce zmarł ze zgryzoty, że jego prestiż został tak boleśnie nadwątlony.

Pałac, w którym przebywali papieże podczas tzw. "niewoli awiniońskiej".

Król Filip IV wkrótce wymusił na konklawe wybranie swego stronnika - przybrał imię Klemensa V - który uchylił klątwę papieską rzuconą na władcę Francji. Obawiając się jednak rozruchów na ziemiach Państwa Kościelnego, Klemens zdecydował się na opuszczenie Italii i zamieszkanie w prowansalskim pałacu w Awinionie, gdzie oddał się pod opiekę Kapetynga. Odtąd przez blisko 70 lat trwać miała tzw. niewola awiniońska papieży (1309-1377).

Aktywna polityka wymagała olbrzymich nakładów finansowych, a tych nie przybywało. Nie mając już więcej potencjalnych ofiar do zagrabienia pieniędzy, król postanowił rozprawić się z wszechpotężnym, jak się wydawało, zakonem templariuszy, słynącym z bajecznych niemal bogactw. Niestety, zakon posiadał rozległe wpływy w całej Europie i ruszenie go, wymagało olbrzymiego wysiłku i taktu. Sprytny minister Nogaret w dość szybkim tempie zdołał zorganizować "spisek" przeciwko zakonnikom. Najpierw w ruch poszła propaganda. Znaleziono jednego z byłych zakonników (zresztą wyrzuconego za morderstwo), który jako "gorliwy" chrześcijanin był gotów opowiedzieć wszystkim o niecnych i heretyckich praktykach wewnątrz zakonu. Następnie Filip wydał tajny rozkaz do swoich urzędników, aby wyznaczonego dnia aresztowali wszystkich templariuszy. 13 X 1307 roku (a był to piątek 13-go, odtąd zaczęto uważać za dzień pechowy), niemal wszyscy zakonnicy zostali osadzeni w więzieniach i wkrótce, zgodnie z tradycją, poddano ich torturom, aby wymusić na nich zeznania, zgodne z zamierzeniami królewskiego planu. W czasie "przesłuchań" część templariuszy zmarło, ale większość przyznała się do zarzucanych im czynów. Król triumfował!

Palenie na stosie członków Zakonu Templariuszy zaaranżowane przez Filipa IV Pięknego, chcącego skonfiskować majątek zakonu.

Wsparty niezbitymi dowodami, Filip IV złożył Klemensowi V wniosek o kasatę zakonu, licząc, że w ten sposób cały ogromny majątek zakonu przypadnie w udziale właśnie jemu. Papież, zdawał sobie jednak sprawę z konsekwencji tego czynu i metod jakimi wyciągano te rewelacje od zakonników, toteż dłuższy czas uchylał się od jednoznacznej decyzji. W końcu w 1312 roku zdecydował się przystać na żądania króla Francji - zakon zlikwidowano. Ku zaskoczeniu Filipa IV Pięknego, większa część majątku templariuszy została przyznana joannitom! Co więcej, najwyżsi dostojnicy byłego zakonu zostali dożywotnio uwięzieni, a nie jak chciał Filip, straceni. Wówczas wielki mistrz zakonu, Jakub de Molay, prywatnie ojciec chrzestny syna króla Filipa, Ludwika, odwołał swe wcześniejsze zeznania. Za jego przykładem poszło jeszcze kilku innych zakonników. Obawiając się, że sprawa może wymknąć się spod kontroli, król rozkazał spalić Molaya i innych, którzy wraz z nim odwołali swoje zeznania.

Wedle legendy, Jakub de Molay chwilę przed śmiercią miał wezwać papieża, Filipa IV i Nogareta przed sąd boży, w ciągu roku od swej śmierci. Być może Bóg wysłuchał tego wezwania, bowiem w ciągu rzeczonego roku wszyscy trzej wezwani zmarli, co wywołało wielkie poruszenie wśród ówczesnej opinii publicznej, tym bardziej, że większość mieszkańców Europy nie dowierzała francuskim oskarżeniom - co wszak, nie przeszkodziło władcom europejskim w konfiskacie majątku templariuszy! Powszechnie opowiadano, że cała dynastia Kapetyngów została przeklęta.

To zaskakujące, ale fatum rzeczywiście dawało się we znaki. Dotychczas liczna rodzina Kapetyngów, w szybkim tempie wymarła! W przeciągu 14 lat wszyscy synowie Filipa IV zmarli bezpotomnie (Ludwik X Kłótnik, Filip V Długi i Karol IV Piękny). Tak więc w 1328 roku dynastia Kapetyngów przestała istnieć.

Etykiety:
Historia Francji Król Francji Kapetyngowie Zakon Templariuszy Jakub de Molay Bonifacy VIII




Bibliografia:

  • J. Baszkiewicz, Historia Francji, wyd. 4, Wrocław 1999.
  • Encyklopedia historyczna świata, t. IV, średniowiecze, praca zbiorowa, Kraków 2000.
  • Manteuffel T., Historia Europy średniowiecznej, Warszawa 1974.
  • B. Zientara, Historia powszechna średniowiecza, Warszawa 1994.
Podziel się!
        
Brak komentarzyDodaj komentarz

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

Historia

Inne

Copyright © 2006-2016 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.