Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja


Załóż nowe konto

LUB
Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Tutenhamon

2006-04-13 | Autor: Józef Biela


Tutenhamon - (ur. brak, zm. brak) faraon XVIII dynastii, odrzucił kult boga Atona - wprowadzony przez Echnatona. Jego grobowiec został odkryty przez Howarda Cartera w 1922 r.


Howard Carter przybył do Doliny Królów 28 października 1922 na sezon, który miał być jego ostatnim. Lord Carvaron - sponsor wykopalisk, zgodził sie na jeszcze jedna, ostatnia, próbę odnalezienia grobowca poszukiwanego przez niego od roku 1907. Carter poznał swego sponsora, w 1906 kiedy jeszcze zarabiał na życie, pracując jako przewodnik i malując akwarele dla turystów. Od tamtego czasu lord Carvaron wydal 205 tysięcy funtów (dzisiaj odpowiadałoby to ponad pól milionów dolarów) na jak do tej pory bezowocne poszukiwania. Doświadczeni badacze twierdzili, ze nie ma tam juz, czego szukać, a wszystkie groby były albo juz otwarte przez archeologów, albo splądrowane przez rabusiów. Carter jednak sie nie poddawał, wynajął robotników i ściągnął wyposażenie. Podczas wyprawy towarzyszył mu również kanarek, w niedługim czasie stał sie on pupilkiem pracowników i został ochrzczony mianem ?Złotego Ptaka?. Jak twierdzili członkowie zespołu, zapowiadał on powodzenie wykopalisk. Pierwszego listopada ze skompletowaną ekipą Howard był gotów do kopania. Trzy dni później, gdy przybył na teren prac powitała go niespotykana cisza robotników, zwykle rozmawiających przez cały czas pracy. Okazało się, że mały chłopiec znalazł skalny stopień. Kontynuowano prace patrząc jak za pierwszym schodkiem wyłania sie kolejnych szesnaście stopni prowadzących prawie 4 metry poniżej poziomu wapiennej skały, do korytarza długości 8 metrów, na jego końcu znajdowało sie zamurowane wejście do grobu. Nad drzwiami wisiały nienaruszone pieczęcie, które przetrwały ponad 3200 lat. Natychmiast wysłano telegram do lorda Carvarona, który przybył z Anglii. Nim jednak dotarł do Egiptu ponownie zasypano tunel i schody piaskiem dodatkowo pieczętując je wielkim kamieniem - miało to zabezpieczyć grobowiec przed splądrowaniem przez współczesnych rabusiów. Po przyjeździe sponsora Carter był gotów 5 wejść do tajemniczego grobu. 26 listopada 1922 roku zdjęto pieczęcie i po raz pierwszy od wieków człowiek wkroczył do świętego miejsca spoczynku faraona Tutenchamona. Przed wkraczającym do komnaty ukazała sie w całej swej wspaniałości potęga dawnego państwa egipskiego. Jego wzrok padł na niewyobrażalne skarby. Chwile te Carter opisał słowami wspaniale oddającymi doniosłość chwili; ?Kiedy moje oczy stopniowo przyzwyczajały sie do światła powoli wyłaniały sie z ciemności szczegóły pomieszczenia, dziwne zwierzęta, posągi i złoto - wszędzie blask złota. Na chwile - która pozostałym musiała wydawać się wiecznością - oniemiałem z wrażenia, a kiedy lord Carnarvon, nie mogąc juz dłużej wytrzymać, zapytał niecierpliwie: "...Czy pan coś widzi?...", zdołałem jedynie wyszeptać: "...Tak, wspaniale rzeczy!...". Carter niechętnie wycofał sie i powiększył otwór tak, aby wszyscy mogli zajrzeć. W świetle latarek podziwiali cuda sztuki egipskiej, jakich nie widział świat. Grób zawierał całe pośmiertne wyposażenie faraona potrzebne mu w życiu pośmiertnym. Wspaniale wyroby dawnych mistrzów: złote łoza, wyborny inkrustowany tron, rydwany, blisko 5 tysięcy wspaniałych dzieł sztuki, przedmioty wykonane ze złota, kości słoniowej i alabastru. Były tam klejnoty, ozdoby, bron, posagi, figurki, meble. Ponad 30 skrzyń wypełnionych naczyniami, kosmetykami pierścieniami, tkaninami. W koszach wciąż jeszcze spoczywały owoce i chleb, zaś w naczyniach pozostały ślady wina... Jednak najbardziej ekscytujące skarby dopiero czekały na odkrywców. W końcu przedsionka po obu stronach kamiennych drzwi stała para kamiennych posagów naturalnej wielkości strzegących szczątków króla. Centralne miejsce zajmował sam władca. W komorze grobowej znajdowały sie 4 wewnętrzne kaplice, w których mieścił sie kwarcytowy sarkofag, zawierający 3, jedna w drugiej(ostatnia ze szczerego złota), antropoidalne trumny. Jego twarz przyozdobiona była słynna maska. Grobowiec miał jeszcze jedno pomieszczenie - skarbiec, w którym złożone były kolejne przedmioty przeznaczone dla faraona. Opisując te wydarzenia Howard stwierdził, że on i jego towarzysze przez chwile przyglądali sie pierwszemu pomieszczeniu, po czym zamknęli wejście i wycofali sie, aby móc dokonać oficjalnego odkrycia w obecności władz egipskich. Opowieść ta jest w pełni zgodna z warunkami umowy z Egipską Służbą Starożytności. Jednak w niepublikowanych wspomnieniach odnalezionych po latach w Metropolitan Museum dowiadujemy sie, ze Carter wraz ze swoimi przyjaciółmi spędził całą noc w grobowcu podziwiając jego piękno. Odkrycie to wywołało wielkie poruszenie. Odnaleziony grób był jedynym grobem faraona, jaki dotrwał do naszych czasów. Wspaniałości, jakie odkryto przy zmarłym królu były ogromne nic, wiec dziwnego, ze wkrótce słyszał o nim cały świat. Kim jednak był za życia człowiek, którego imię 3200 lat po jego śmierci było na ustach wszystkich ?

Czasy, w jakich przybył na świat były jednym z najburzliwszych okresów w dziejach Egiptu. Wtedy to właśnie panujący faraon Amenhotep IV całkowicie zmienia oficjalna religie odrzucając głównych bogów egipskich i przyjmując za patrona kraju Atona, do tej pory będącego drugorzędnym bóstwem. Całkowicie zajęty swą religią władca nie rządził samodzielnie, pozostawiając nadzór nad państwem ludziom, którzy sami potem zostali faraonami; Aja (Eje) ? ?Ojcu boga? (był on prawdopodobnie teściem faraona) oraz generałowi Horemhebowi. Aby dobitnie zamanifestować zmianę religii faraon - heretyk zmienia swe imię na ?Enchaton?. Buduje on również wspaniałe miasto, Achetaton i przenosi tam stolice państwa. Tutenhamon urodził sie zapewne w Achetaton. Jednak w latach swego dzieciństwa znany był jako Tutanchaton, ponieważ takie imię podkreślało jego związki z ukochanym bogiem faraona - heretyka. Jego ojcem był Enchaton, matka natomiast drugorzędna żona faraona - Kija. Wczesne lata młodości Tutenchamon spędził przyjemnie, jako następca tronu - opływał w dostatki. Jednak szybko skończyły sie dla niego błogie lata dzieciństwa. Pod koniec swego panowania Enchaton widzi wokół siebie samych spiskowców kwestionujących jego władze i sprzeciwiających sie jego nowej religii. Rozpoczął, więc w całym kraju prześladowania wyznawców Amona - boga do tej pory stojącego na czele panteonu egipskiego, zagrażających według niego jego panowaniu i ideałom nowego kultu. Kwitnący kraj zaczął podupadać, pogarszała sie sytuacja państwa zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz granic. Nawet odtrącona królowa, Nefretete zaprzestała walki o nowego boga widząc, że doprowadza to dynastie do upadku. Gdy w 1334 r. p.n.e. zmarł Enchaton niepokoje w państwie narastały. Kapłani starych bogów pałali żądza zemsty po tym jak podkopano ich autorytet i wyszydzono bóstwa, którym służyli. Niezadowolenie panowało wśród żołnierzy, którzy pogrążeni w bezczynności czekali na pierwszą iskrę. Prości chłopi czuli sie zdezorientowani, gdy cały ich dotychczasowy świat stanął na głowie po zmianie religii. Harem i cały dwór spiskował i knuł intrygi. W chaosie, jaki zapanował w kraju przez pewien czas władał Smenchkare. Jednak i on niedługo zmarł, a w tej sytuacji jako pretendent do tronu pojawił sie Tutenchamon.

Był on jeszcze wtedy małym dzieckiem, liczył sobie 9 - 10 lat. Niewątpliwie jego kandydatura do tronu odpowiadała wszystkim zainteresowanym. Ponieważ był małym chłopcem nie był zdolny do rządów i jednocześnie był bardzo podatny na sugestie. Rzeczywistą władzę nad Egiptem musiano, do czasu pełnoletności faraona powierzyć komuś innemu. Taką osoba był zapewne najpotężniejszy dostojnik państwa - Aja. Również Horemheb nie obawiał się zachwiania swojej pozycji na dworze, jako generał wciąż zachowałby władze nad wojskiem. Z kolei kapłani mogli liczyć na powrót starej religii, a tym samym wzmocnienie, raczej przywrócenie ich pozycji zachwianej przez Enchatona. Jego panowanie zapowiadało uspokojenie wewnętrznych nastrojów w państwie i przywrócenie spokoju, a tego Egipt potrzebował najbardziej. Gdy wstępował na tron nie było wątpliwości, że koronacja odbędzie sie w Tebach.

Aby wzmocnić prawo Tutenchamona do korony ożeniono go z kilkunastoletnią księżniczką pochodząca z królewskiego domu. Jego zona - Anchesenton była jedną z córek Enchatona i królowej Neretere. I miała stać sie w niedługim czasie jedną z bardziej wpływowych osób na dworze faraona, o czym świadczą jej liczne wizerunki odnalezione w grobie męża. Czy małżeństwo darzyło się miłością ? Odpowiedzi mogą dostarczyć liczne dzieła sztuki, jakie znaleziono w grobie a wśród nich na pierwsze miejsce wysuwa sie tron. Na oparciu przedstawiona jest małżeńska para. Zapewne darzyli sie uczuciem, o ile artyści portretowi przedstawiali to, co widzieli a nie to, co mieli widzieć. W takim wypadku niewątpliwym ciosem było dla nich urodzenie przez królową dwójki martwych dzieci. Małżonka zapewne wspierała swego męża w świecie pałacowych intryg, który juz znała.

Koronacja Tutenchamona odbyła sie w 1333 r. p.n.e. a dzień, w którym miała miejsce był wielkim świętem. Młody faraon zamieszkał w pałacu swego ojca. W tym czasie Aja otrzymał tytuł wezyra i rozpoczął rozmowy z kapłanami Amona. Sam władca również aktywnie wprowadzał porządek i przywracał starą religie. Przemawia za tym inskrypcja: ?Nieszcześcia spadły na ten kraj. Ołtarze bogów zniszczone, tak, ze odwrócili sie oni od tego kraju. Wezwałem bogów i boginie, aby przybyli z pomocą, ale żaden z nich nie odpowiedział. Działałem energicznie, aby odzyskać ich łaskę. Odnalazłem świątynie leżące w gruzach, święte miejsca zniszczone, ich dziedzińce porosłe chwastem.? W 3 roku swego panowania faraon zmienia swe imię z Tutanchaton - imię to wyrażało cześć bogowi, Atonowi, na znane wszystkim doskonale: Tutenchamon. Juz sama zmiana imienia, w którym zgłoska: ?aton? (symbolizująca Atona) została zmieniona na ?amon? (odpowiadająca bogowi Amonowi) dowodzi o powrocie do dawnej religii. Wtedy też powraca ze swym dworem do Teb. Ludność podąża za nim pozostawiając Achetoten na pastwę losu. Opustoszałe miasto z upływem czasu popadało w ruinę. Mury sie rozsypały, rabusie splądrowali domostwa, budowle natomiast rozebrano wykorzystując materiał do wzniesienia innych obiektów. Ku zadowoleniu kapłanów wielcy bogowie znów odzyskali władzę. Wyludnione świątynie, zdewastowane w czasach prześladowania, ponownie napełniły sie gwarem ludźmi i ofiarami przez nich składanymi. Władca próbował również ożywić rzemiosło i handel. Powoli powracały czasy spokoju i stabilizacji wewnętrznej. Stela w Karnaku informuje, ze zbudował nawet silną flotę..

Jednakze również pozycja zagraniczna państwa jako mocarstwa została zachwiana. U granic pojawił się nowy konkurent - Hetyci. Zniszczyli oni państwo mitannijskie, a następnie zaatakowali pozycje egipskie w Synaju i Palestynie. Z pomocą książąt Kadesz i Amuru udaje im sie podbić te tereny. Syryjscy książęta wierni Egiptowi przez wiele lat błagali o pomoc, jednak poprzednicy władcy byli głusi na te wołania. Reakcja nastąpiła dopiero wtedy, gdy do kraju przybyli uciekinierzy ścigani przez Beduinów. Zadanie przywrócenia porządku powierzono Horemhebowi. Generał szybko uporał sie z problemami jednak uczynił to powierzchownie, ponieważ dłuższa interwencja oznaczałaby uwikłanie państwa w poważny konflikt zbrojny, a na to Egipt w obecnej sytuacji nie mógł sobie pozwolić. Faraon i cały dwór pilnie śledzili sytuację zagraniczną. Często przyjmowano poselstwa z Babilonu (jego król obawiał sie wzrostu potęgi swojego sąsiada - Asyrii), ustalano zasady handlu pomiędzy dwoma królestwami. Niestety Tutenchamonowi nie było dane panować długo, zmarł w 1323 r. p.n.e, pomiędzy szesnastym a dwudziestym rokiem życia. W kraju zapanował wielki smutek. Niezwłocznie przystąpiono też do odprawiania rytuałów pogrzebowych. Kapłani rozpoczęli balsamowanie zwłok, zgromadzono skarby i wykończono grobowiec. Do wielkiego przepychu grobowca przyczynili sie również kapłani, wdzięczni za przywrócenie swej religii obdarowali faraona. Po odprawieniu uroczystości pogrzebowych zapieczętowano grób. Mijały lata i ciemność pochłonęła imię i pamięć o władcy zwanym kiedyś Tutenchamonem. Około roku 1140 p.n.e. robotnicy, którzy przygotowywali grób dla Ramzesa VI - jednego z następców Tutenchamona. Wyrzucając gróz z nowo drążonych korytarzy, sami o tym nie wiedząc, zasypali wejście do małego zapomnianego grobu. Zapewne to zdarzenie uchroniło pochówek faraona przed rabusiami, jacy na przestrzeni dziejów okradali groby wielkich Egipcjan. Dopiero po przeszło 3000 lat archeolog Howard Carter przywrócił światu Tutenchamona.

W kilka tygodni po odkryciu w Dolinie Królów zaroiło sie jak w ulu. Sprowadzono środki do konserwacji i pakowania, urządzono laboratorium i ciemnie fotograficzną, budowano też budki dla strażników, pojawiły sie również całe rzesze reporterów i fotoreporterów. Carter organizował ekipę światowej sławy ekspertów, naukowców i specjalistów od konserwacji zabytków. Porządkowanie skarbów znalezionych w grobie wymagało niezwykłej cierpliwości i staranności. Juz pierwsze oględziny wykazały, że wiele przedmiotów zachowało sie w bardzo złym stanie (sandał wyglądający jak nowy rozpadł sie przy pierwszym dotknięciu). Wydawało sie, że nie ma końca skarbom, jakie wydobywały sie z wnętrza grobu. Oczyszczenie samego przedsionka trwało siedem tygodni. Czas płynął, otwarcie grobowca zniszczono sterylną atmosferą panującą w jego wnętrzu. Dni a nawet godziny czyniły większe szkody zabytkom niż setki lat, podczas których leżały bezpiecznie wewnątrz komnat. Stopniowo zbliżano sie do tego, co Carter nazwał ?decydującym momentem?. 17 lutego 1923 roku lord Carnarvon i Howard Carter zgromadzili grupkę urzędników na wielkiej premierze. Tego dnia wkroczono do komory grobowej Tutenchamona. Zgromadzeni stanęli przed czymś, co wyglądało jak złota ściana - lśniącym bokiem wielkiej kaplicy przypominającej mauzoleum. Minał rok zanim Carter mógł otworzyć trzy następne kaplice. Te niezwykle dzieła sztuki były umieszczone jedno w drugim i składały sie z pozłacanych paneli dekorowanych scenami religijnymi. Rozcinając sznury z pieczęciami na ostatnich drzwiach chroniących miejsce spoczynku faraona, Howard powoli otworzył wrota. Ujrzał kolosalny sarkofag z żółtego kwarcytu, nietknięty - taki jak pozostawili go starożytni. Aby można go było odpowiednio zbadać należało rozebrać kaplice. Zadanie okazało się niezwykle trudne; zewnętrzna kaplica niemal całkowicie wypełniała komorę. W wąskiej przestrzeni pomiędzy kolejnymi kaplicami znajdowało sie wiele przedmiotów złożonych przez kapłanów. Musiał minąć kolejny rok, zanim Carterowi i jego ekipie udało się rozmontować kaplicę i uzyskać warunki do zbadania sarkofagu. Kiedy, przy pomocy przemyślnego systemu bloków, uniesiono wieko ukazała się drewniana, pozłacana trumna w kształcie zmarłego faraona. Twarz stanowiła doskonały portret, wykonana z czystego złota z kryształowymi oczami. Dłonie były skrzyżowane na piersi, a trzymał w nich egipskie symbole władzy; bicz i zakrzywione berło. Jednak trumna była za duża. Do pierwszej trumny dopasowana była druga. Carter opisał ją tymi słowami: ?najpiękniejszy przykład starożytnej sztuki trumiennej, jaki kiedykolwiek widziano?. Wykonana była z pozłacanego drewna, inkrustowana różnokolorowym szkłem: niebieskim czerwonym i turkusowym. I wewnątrz tej trumny znajdowała sie kolejna, tym razem ostatnia, zdobiły ją zasuszone kwiaty zostawione przez żałobników, cała była zasłonięta płótnem. Po odwinięciu materiału ukazał się zaskakujący widok. Wewnętrzny sarkofag wykonany był w całości z grubej złotej blachy (?absolutnie niewiarygodnej ilości czystego kruszcu?). W końcu można było przystąpić do zbadania doczesnych szczątków faraona. Na jasnym tle płóciennych bandaży błyszczała naturalnej wielkości maska króla. Wykonana przez starożytnych rzemieślników z arkuszy złotej blachy, wypolerowana powierzchnia była inkrustowana kwarcem obsydianem i szkłem. Ciało władcy spowijało 30 warstw bandaży, a pomiędzy nimi znajdował się żelazny nóż - niezwykły skarb dla faraona sprzed epoki żelaznej. Dokładnym badaniem doczesnych szczątków Tutenchamona zajął sie profesor anatomii E. Derry. Monarcha miał około 165 centymetrów wzrostu. Na podstawie badań stwierdzono, że żył 16 lub 17 lat jednak niewykluczone, że dożył 22 lat. Nie wiemy czy zmarł śmiercią naturalną czy go zamordowano. Derry stwierdził, że przyczyną śmierci była gruźlica lub inna, w tym czasie śmiertelna choroba. Jednak badania przeprowadzone w 1968 roku z wykorzystaniem tomografii komputerowej wykryły obecność w tylnej części głowy rozległego krwiaka wewnątrzczaszkowego, który był zapewne bezpośrednią przyczyną śmierci. Jak powstał ? Być może podczas nieszczęśliwego wypadku np. podczas jazdy rydwanem. Naukowcy amerykańscy stwierdzili, ze powstał w skutek uderzenia (krawędzią ręki) w tył głowy. Wskazywałoby to, więc na morderstwo.

Grobowiec Tutenchamona nie zawierał żadnych tekstów historycznych, ani papirusów religijnych. Nie poszerzył, więc naszych informacji o wydarzeniach, jakie miały miejsce w czasie panowania władcy. Wszystkie wydarzenia z Doliny Królów korespondowała prasa. Odkrycie grobowca Tutenchamona stało się międzynarodową sensacją i wkrótce miejsce wykopalisk zaczęło przypominać targowisko. Wprost roiło sie od dziennikarzy. Carter był oblężony przez reporterów, zasypywany listami i telegramami. Nawet Hollywood uległo mani Egiptu i faraonów prosząc o prawo do nakręcenia filmu, a przemysł odzieżowy wystąpił z projektem ekskluzywnej kolekcji strojów inspirowanych Tutenchamonem.

Wytworem mediów jest również słynna na cały świat: ?Klątwa Faraona?. Początek jej dała śmierć lorda Carnarvona, zmarłego w nocy z 5 na 6 kwietnia 1923 z powodu zakażenia jakie wdało sie po ukąszeniu komara. Wiosna tego roku gazety na całym świecie doniosły o odkryciu wewnątrz grobowca inskrypcji; ?Niechaj śmierć na rączych skrzydłach dosięgnie tego, kto naruszy grób faraona.?. Jako pierwszą ofiarę klątwy podawano właśnie lorda Carnarvona. Od tej pory gazety prześcigały sie w wynajdowaniu kolejnych ?ofiar? klątwy. A informacje o śmierci osoby w jakikolwiek sposób związnej z grobem Tutenchamona obiegały cały świat ?zapisane na konto? faraona mszczącego sie zza grobu.: Rok później podczas podróży do Luksoru śmierc zabrała brytyjskiego radiologa Reeda, robiącego zdjęcia trumnie. Wkrótce zmarła żona lorda, podobno przez ukąszenie owada. W następnych latach z różnych przyczyn - od obłędu, po zawal serca, zmarło ponad 20 osób Mówiono również, że w chwili wejścia do grobowca w całym Kairze zgasło światło, a kanarek towarzyszący wyprawie został pożarty przez kobrę.. Podawano różne hipotezy, które miały wyjaśnić tajemniczą klątwę Najpopularniejsza mówi, ze grobowce spryskiwano truciznami, które miały być zabójcze, jeśli zostały wchłonięte przez organizm wraz z powietrzem. Prawda jest, że przy pracach archeologicznych wskazane jest noszenie masek chirurgicznych, aby zabezpieczyć sie przed wirusami i bakteriami, jakie mogą znajdować sie w mumii. Po dostaniu sie do organizmu mogą sie, na skutek wilgoci i ciepła ożywić, a choroba przez nie wywołana jest w stanie w skrajnych przypadkach doprowadzić do śmierci. Nie jest to klątwa, lecz realne zagrożenie. Zjawisko to znali juz od dawna rabusie; aby sie przed nim zabezpieczyć robili otwór w ścianie by wpuścić świeże powietrze. Jednak wszystkie te wydarzenia pasowały w powszechnym odbiorze do obrazu starożytnego Egiptu, jako krainy tajemnic, mitów i zagadek. Prasa nie wahając się umieszczała je na czołówkach gazet. O strasznej klątwie najlepiej jednak świadczą informacje, dotyczące ekipy badaczy grobowca i samego faraona; z 26 osób obecnych przy otwarciu grobowca 6 zmarło w ciągu 10 lat mając młodość już za sobą. Otwarcie samego sarkofagu z mumią władcy obserwowało 22 osoby, z których przez dziesięć lat śmierć dosięgła 2. Wśród 10 osób asystujących przy odwinięciu mumii do roku 1934 nie zmarła żadna. Carter odkrywca i główny profanator grobu faraona zmarł, mając 66 lat 2 marca 1939 roku. Z kolei człowiek, który dopuścił sie ostatecznego zbeszczeszczania zwłok, przeprowadzając sekcje na zwłokach władcy, żył jeszcze przez 46 lat i zmarł 1969 roku, mając 87 lat. A napis, który spowodował takie poruszenie, tak naprawdę nie istniał. Sam władca stał sie bohaterem licznych książek, artykułów naukowych, filmów i innych prac. Jego imię stało sie jednym z najbardziej znanych imion faraonów. Poruszał i wciąż porusza wyobraźnie rzeszy osób na całym świecie. Wspaniałe skarby znalezione w jego grobie pokazały całemu światu wielkość antycznego Egiptu. Osiągnął również największe pragnienie władców starożytnego Egiptu. Jego imię przetrwało wieki, czyniąc go tym samym nieśmiertelnym. Zadziwiające jest jednak to, iż osiągnął to poprzez profanacje największej, w oczach Egipcjan świętości - jego grobu i ciała, ograbiono go ze skarbów i zbezczeszczono zwłoki, uczyniło go to jednak znanym na cały świat, ożywając w swej chwale na nowo. Podczas gdy leżąc w otoczeniu cudownych przedmiotów, zabalsamowany przez kapłanów z największa starannością, leżał w swym grobie nieznany nikomu - martwy w najstraszniejszym tego słowa znaczeniu. Nie możemy zapomnieć, że wśród całego przepychu, bogactwa i władzy był zwyczajnym dzieckiem. Przekomarzał sie z siostrami, bawił sie i łowił ryby w Nilu. Jak każdy nastolatek miewał zapewne wybryki, na które starsi patrzyli z przymrużeniem oka. Był przede wszystkim młodym człowiekiem wplątanym w wir pałacowych intryg i walkę o władzę. Jednak to właśnie on, trzy tysiące lat później, stanął się jednym z najsłynniejszych władców starożytnego Egiptu. Któż bowiem nigdy nie słyszał imienia Tutenhamon ?


To jest tylko wstępna biografia, wymaga uzupełnienia!
Podziel się!
        
36 celnych komentarzyDodaj komentarz
Użytkownik


Dodano: 2006-05-18
gratulacje dla autora,po raz pierwszy znalazłam w internecie naprawdę świetne i wyczerpujące opracowanie(czytałam "z zapartym tchem") Na pewno będę częstym gościem. Pozdrawiam serdecznie joldem
Użytkownik


Dodano: 2006-05-28
Bardzo ładnie zilustrowane.Jestem pod wrażeniem
Użytkownik


Dodano: 2006-07-10
bardzo ciekawy tekst, zwiezly i rzeczowy! Dodam, ze w najblizszym czasie wybieram sie na wystawe poswiecona Tutenhamonowi w Field Museum w Chicago, wiec kazda informacja jest bardzo cenna. Dziekuje i zycze powodzenia.
Użytkownik


Dodano: 2006-10-30
Ten tekst jest genialny trudno w internecie znaleźć lepszy. Napisany bardzo szczegółowo i dokładnie. Oby więcej takich.
Redaktor


Dodano: 2006-11-14
Jeśli chodzi o początki badań nad grobem Tutanchamona, to:

Do początków XX wieku archeolodzy nawet nie podejrzewali, że taki władca istniał. Uważano, że odkryto już wszystko, co tylko było do odkrycia w Dolinie Królów. Ale w 1905 roku ekspedycja amerykańska, kierowana przez zafascynowanego egiptologią finansistę i prawnikaThodore'a Davisa, znalazła tam niewielkie fajansowe naczynie z nieznanym dotychczas imieniem królewskim. W następnych latach co pewien czas odkrywano obiekty z takim samym kartuszem, co skłoniło niektórych uczonych do przekonania, że w Dolinie znajduje się jeszcze jeden grób nieznanego faraona.
Wykopaliska Davisa nadzorował w tym czasie miejscowy inspektor Egipskiej Służby Starożytności (wtedy pod francuską nazwą Service des Antiquites), brytyjski archeolog i znakomity rysownik-dokumentalista Howard Carter, głęboko przekonany o słuszności tej teorii. Jego szansą było wycofanie się Davisa w 1914 roku, na krótko przed śmiercią, z badań. Carter nakłonił do zasponsorowania własnych badań swojego rodaka, lorda Carnarvona, inwalidę zafascynowanego egipską archeologią.
Prace w Dolinie Królów Carter podjął dopiero w 1917 roku. Kilka kolejnych sezonów spełzło na niczym i w początkach listopada 1922 roku miano zaniechać dalszych poszukiwań. I wtedy...
Redaktor


Dodano: 2006-11-14
Poza tym mam kilka uwag. "Jest może wiele zajęć, z którymi nie radzę sobie zbyt dobrze, pomyślał Vimes, ale przynajmniej nie traktuję interpunkcji w zdaniu jak gry w pchełki..." [Terry Pratchett, "Bogowie, honor, Ankh-Morpork - polecam :)]
Poza tym on się nazywał Tutanchamon, co znaczy Żyjący Wizerunek Amona, a wcześniejsze imię, Tutanchaton to Żyjący wizerunek Atona.
Co do wczesnych lat życia Tutanchamona. Był to syn Amenchotepa IV i jednej z jego "mniejszych" żon, natomiast jego żoną była jego nieco starsza siostra przyrodnia, córka Echnatona i Nefertiti. Ślub ten uprawomocnił jego tytuł do tronu.
To chyba tyle... :)
Użytkownik


Dodano: 2007-01-23
Bardzo rzetelny i przystępny artykuł. Nie zgadzam się tylko z jednym z przedmówców, że jest to "najfajniejszy faraon". Po prostu najbardziej rozdmuchany i najwięcej o nim można się dowiedzieć. ;)
Użytkownik


Dodano: 2007-01-26
Witaj MArcinie, chciałabym wprowadzić kilka uwag do twojego artykułu na temat Tutanchamona. Studiuję egiptologię (obecnie uczciwiej będzie jeśli powiem, że planuję powrót na studia w październiku 2007 :)) więc moze się na coś moje uwagi przydadzą :). Otóż Tutanchamon był synem Echnatona i jego pośledniejszej żony, Kiji, która najprawdopodobniej zmarła niedługo po urodzeniu syna. Osobiście wcale nie wykluczałabym hipotezy, że "udzielono jej pomocy w zejściu". Była ona rywalką Nefretete, która nie dała Echantonowi syna - rodziła same córki. Tutanchamon poślubił księżniczkę o imieniu Anchesenpaaton (późniejszą Anchesenamon) - dobrze byłoby poprawnie napisać te imiona w artykule. Grobowca Tutanchamona raczej nie wykuto specjalnie dla niego, bardziej prawdopodobne (prawie pewne) jest to, że szykowano go dla Nefretete lub innego członka rodziny królewskiej, a nagła śmierć tego faraona sprawiła, że MUSIANO coś dla niego przeznaczyć. 90% wyposażenia grobowca też wcale nie należała do Tutanchamona ani nie miała należeć - mnóstwo rzeczy tam znalezionych nosi ślady przynależności do (tu się pokuszę) Nefretete (np. figurki władcy na panterach z długą laską mają prześliczne kobiece piersi :)-polecam w tym temacie artykuły Paul'a Nicholsona).NIe uchodziło Egipcjanom nie wyposażyć należycie grobowca władcy, musieli coś do tego pochówku wsadzić :).NIc dziwnego jeśli uszczuplili grobowiec nieżyjącej już wtedy Nefretete na rzecz króla, który "przywrócił" starą, ukochaną religię i panteon do łask.Pewnie nie mieli zbytnich wyrzutów sumienia w tej kwestii, ponieważ o Amarnie i jej władcach chciano już wtedy tylko zapomnieć.....Tutanchamon nie przywrócił religii Amona, bo nie był w niej wychowywany - wyrastał w czasie przewrotu amarneńskiego w el Amarna, znał Atona i jego czcił. Należy brać pod uwagę, że gdy został faraonem był jeszcze dzieckiem, więc manipulowano nim, pewnie też "zastraszano". Dopiero co stracił ojca, którego kochał i o którym musiał wysłuchiwać samych oszczerstw i kalumni.Był rewelacyjnym materiałem na marionetkę i figuranta. To samo dotyczy Anchesenamon.
Co do okoliczności śmierci Tutanchamona, to około może 2 lat temu w mediach podano krótki artykuł Zahi Hawasa na temat tego, że król Tut zmarł wskutek zakażenia krwi spowodowanego źle potraktowanym złamaniem nogi. Być moze wdała się faktycznie gangrena, a może za kilka lat znowu pojawi się kolejna hipoteza na ten temat. KOniec końców po prostu prześwietlono po raz pierwszy od czasów bodajże Cartera całą mumię Tutanchamona, zeskanowano ją i ogłoszono taką diagnozę.
Mam nadzieję, że nie gniewasz się za te uwagi, lecz potraktujesz je jako cenną, dodatkową wiedzę.
Pozdrawiam - PATRYCJA.



Strona nie została odnaleziona!


Niestety szukana przez Ciebie strona nie została odnaleziona, czyli wystąpił znienawidzony przez wszystkich błąd 404. Istnieją dwa wytłumaczenia; możliwe, iż szukana strona została usunięta lub przesunięta, albo po prostu źle wpisałeś/aś adres URL. Ale niestety istnieje też ryzyko, iż to my coś 'sknociliśmy' (oby nie!) w kodzie strony i zakradł się tzw. "bug", czyli po polsku robal. Koniecznie daj nam o tym znać; skopiuj link z paska przeglądarki i wyślij go na adres: naczelny[malpa]histurion.pl    Wspólnie oczyśćmy histuriona ze wszelkich błędów/robaków!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

Historia

Inne

Copyright © 2006-2016 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.