Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja


Załóż nowe konto

LUB
Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl

Wołyń. Bez litości

2017-04-03 | Autor: Wioletta Bąkiewicz





Wołyń przechodził różne trudne okresy w dziejach, ale tzw. rzeź wołyńska jest szczególnie bolesną kartą w jego historii. Te właśnie wydarzenia stały się tłem w powieści Piotra Tymińskiego pt.,, Wołyń bez litości’’. Ludobójstwo wobec będącej w mniejszości ludności polskiej, dokonane przez nacjonalistów ukraińskich dokonane zostało przy często aktywnym wsparciu ludności ukraińskiej. Zaledwie na wstępie książki poznajemy członków rodziny Stanisława Morowskiego – jego rodziców Witolda i Annę, siostrę Wandę i jej zaledwie trzyletnią córeczkę Marysię. W domu jest również żona Stanisława – Helena, która jest Ukrainką z pochodzenia. Rodzina przygotowuje się do nadchodzących świąt wielkanocnych. Podczas wieczornego posiłku do domu Morowskich przychodzi kilku mężczyzn, jeden z nich bestialsko morduje obudzoną i przestraszoną Marysię zabierając dziecku lalkę dla swojego dziecka. Pozostali członkowie rodziny Stanisława zostają wyprowadzeni na zewnątrz, a jemu samemu udaje się odpalić granat, który miał jeden z oprawców i uciec do wcześniej przygotowanej kryjówki. Rodzina Morowskich poza jego żoną Heleną, która ocalała jak się później okazało, zostaje spalona z innymi mieszkańcami wioski w stodole sąsiadów. Bohater książki i inni pozostali przy życiu Polacy samorzutnie zaczynają formułować oddziały samoobrony, które jednak były nieliczne i słabo uzbrojone przez co nie zapobiegły dalszym mordom, ale stanowiły desperacką próbę przetrwania.

Skala okrucieństwa Ukraińców, często dezerterów z niemieckiej policji pomocniczej była ogromna. Z dnia na dzień łapali za broń, siekiery, widły zadając śmierć, a nawet przecinali piłą i rozrywali niemowlęta.



Wreszcie dotarli do Siedliska, gdzie przywitał ich swąd spalenizny i wycie psów. Widok, jaki się przed nimi roztaczał zamroził im krew w żyłach. Na ziemi leżały kadłuby ludzkie, a obok odcięte kończyny. Niektórzy mieli wyłupione oczy, obcięte uszy, jeszcze inni poprzybijani byli kołkami do ziemi. Kilka osób wciąż żyło. Zaczęły się błagania o dobicie, zanim znowu przyjdą banderowcy by ich męczyć. Chłopcy stali w osłupieni, gdy świeżo upieczony "Biały" przeładował broń i spełnił życzenie cierpiących.



Byli jednak również tacy ukraińscy chłopi, którzy wołyńskiej masakry ratowali Polaków. Choć groziła im za to śmierć, kryli ich w piwnicach, w sianie, przynosili jedzenie. W taki sposób ocalała żona bohatera. Drobne radości i sukcesy miały też oddziały, w których walczył Stanisław.



Dla Stanisława było to za wiele, odwrócił się i ruszył w kierunku polskich zabudowań, dając znak ręką swoim ludziom, żeby go ubezpieczali. Zauważył kątem oka jakiś ruch w dość dużej psiej budzie. Trup psa leżał obok. Podszedł bliżej, zajrzał i napotkał przerażone oczy dziecka.
- Nie bój się, kochanie my Polacy z Huty, chodź. – Rozłożył ręce. Wyczołgała się stamtąd może pięcioletnia dziewczynka. Wstała i rozejrzała się. Upewniwszy się, że to swoi, odwróciła się twarzą do budy, coś szepcząc. Po chwili wypełzało stamtąd drugie, prawdopodobnie roczne dziecko, również dziewczynka. Staszek wziął je obie na ręce. Jest ktoś, kogo uratujemy, pomyślał i mocno je do siebie przytulił.



Opowieść Piotra Tymińskiego jest oparta na autentycznych wydarzeniach, co czyni ją dla czytelnika jeszcze bardziej wstrząsającą. Opowieść, w której sąsiad atakuje sąsiada, jeden członek rodziny zabija go i rabuje, a drugi chroni przed zagładą, ukrywając i karmiąc. Nie do końca zatem powieść pozbawiona jest optymizmu. Poza okrucieństwem, nacjonalistyczną głupotą i bezprawiem możemy znaleźć postawy pełne oddania, poświęcenia i człowieczeństwa. Jest to zatem pozycja, w której autor stara się nam przedstawić wszystkie aspekty wydarzeń, z niezwykłą historyczną dokładnością wzbogaconą o emocje, przemyślenia i losy bohaterów. To lektura o tej niepojętej skali okrucieństwa, dla którego nie ma wytłumaczenia.





Dodatkowe informacje:
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2017
Stron: 488
Link: https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=wolyn_bez_litosci,druk



1 celny komentarzDodaj komentarz
Gość


Bir86
Dodano: 2017-04-12
Pomimo, że recenzja brutalnie zdziera tajemnicę z książki ujawniając zakończenie wątku, chętnię ją doczytam.

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

Historia

Inne

Copyright © 2006-2016 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.